Sierpień 24, 2019, 05:13:46 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Nowa strona główna  : http://www.emunes.pl
Zapraszamy do testowania !

Chat: http://chat.emunes.pl
Galeria cartów: http://carts.emunes.pl
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  

Reklama
Strony: 1 ... 14 15 [16] 17 18
  Drukuj  
Autor Wątek: Ulubione Piwsko  (Przeczytany 59782 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
dafczynsky
Gość
« Odpowiedz #300 : Kwiecień 19, 2013, 22:03:18 »



Racibusz pozdrawia, Racibusz rżnie. ;)
Zapisane
SebaSan1981
Major
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2032



WWW
« Odpowiedz #301 : Kwiecień 28, 2013, 18:57:30 »

Marzenia czasem sie spełniają. Jednym z moich marzeń (marzeń piwnych) było napicie się Guinness'a w angielskim pubie. Dokonało się to kilka dni temu w Knaresborough - pięknym zabytkowym mieście polozonym nieopodal Yorku, znanym przede wszystkim ze średniowiecznego zamku.



Co do smaku.. hmm. Mógłbym się rozpływać w samych superlatywach ale po co?? Dlatego w skrócie napiszę że to jedno z najlepszych piw jakie piłem do tej pory ( w sumie były to trzy Guinnessy po kolei). Początek picia chyba najlepszy, gęsta kremowa pianka bedąca niczym wisienka na przepysznym torcie. Piwo ciemne więc w smaku dość specyficzne, gorycz nie jest tak mocno odczuwalna jak przy innych podobnych piwach.

Próbowałem też dla poróównania Guinnessa z puszki i butelki z zakręcanym kapslem, ale to już nie jest to samo piwo co Guinness lany z kranika do kufla i wypity w dobrym towarzystwie w klimatycznym przyzamkowym angielskim pubie. Gdybyście mieli okazję spróbować tego piwa to bardzo je polecam. Nie jest ani trochę przereklamowane i warte wydania trzech funtów z kawałkiem.
Zapisane

Banan
Gość
« Odpowiedz #302 : Kwiecień 28, 2013, 23:22:07 »

Cytuj
pięknym zabytkowym mieście polozonym nieopodal Yorku, znanym przede wszystkim ze średniowiecznego zamku.
Widziałem ów zamek na zdjęciach, bardzo chętnie bym go zwiedził osobiście w przyszłości.
Zapisane
mtmt
Kapral
**
Offline Offline

Wiadomości: 88



« Odpowiedz #303 : Maj 04, 2013, 11:09:50 »

ostatnio wkręciłem się w Desperadosy z Biedronki, a tak to Kasztelan niepasteryzowany/Tyskie/Ciechan miodowy
Zapisane
1990in1
Kapitan
****
Offline Offline

Wiadomości: 309


Gut


« Odpowiedz #304 : Maj 04, 2013, 23:12:55 »

Z łatwo dostępnych dębowe mocne - od kilku lat przestało walić spirytusem i zyskało smak. Argus niefiltrowany.
Poza tym wszystko co do tej pory wydał browar Konstancin. Lubię próbować nowych.


Moje oceny piw z fociami (baza dawno nie aktualizowana)
https://plus.google.com/photos/115362744311514199529/albums/5771743969109634817?authkey=CIPT3a6dna2cBw
Zapisane

"Znaczy kolego rozumiem, że ty sobie tutaj żarty robisz, prawda?" S.King
Mati
Gość
« Odpowiedz #305 : Maj 04, 2013, 23:44:20 »

Witam. Jestem właśnie na majowym weekendzie w Olsztynie u swojej kobiety do jutra Smile. Dziś miałem okazję spróbować piwka z browaru Kormoran, które nazywa się po prostu świerze. Bardzo dobre piwko, aczkolwiek mocne, natomiast bardzo smaczne. Niestety ceny nie znam, gdyż zostało kupione i dostarczone już do domu a o cenę jakoś niepytałem, ale polecam Smile.
Zapisane
Mati
Gość
« Odpowiedz #306 : Lipiec 26, 2013, 01:27:14 »

Dziś odwiedziłem poraz pierwszy w Białymstoku ciekawy pub o nazwie Multi browar.
Mnóstwo rodzai piw do skosztowania, bardzo dużo jest kart z samym piwkiem, których
nie można dostać w sklepiku. Cena troszkę odstrasza, bo 7,50 za piweczko, ale od
czasu do czasu można sobie na to pozwolić i w końcu posmakowałem Kormorana miodnego.
Bardzo dobre piwko, przegenialne i jak dla mnie lepsze od ciechana miodowego, ale
niestety w normalnym sklepie u mnie tego nie idzie dostać, by sobie w domku po ciężkim
dniu strzelić lajtowo, no przynajmniej ja nie znalazłem tego piwa nigdzie poza tym
pubem. Genialny smak, czuć sporo tego miodu, po prostu jak będziecie mieli okazję
spróbować gdzieś, to śmiało mogę polecić. Po dość intensywnym dzisiejszym dniu jak
znalazł. Wypiłem sobie 2 piweczka i aż chciało się więcej, ale obiecałem sobie, że
przy najbliższej okazji ponownie się tam wybiorę, bo piwa tam po prostu aż kuszą,
by tam powrócić.
Zapisane
1990in1
Kapitan
****
Offline Offline

Wiadomości: 309


Gut


« Odpowiedz #307 : Lipiec 27, 2013, 00:02:16 »

Ale reklamujesz Mati.. w Toruńskim Piwexie poszukam, bom ciekaw. Z miodowych ostatnio Perłę na grzańca grzałem. Nawet miodem coś tam pachniało:D
Zapisane

"Znaczy kolego rozumiem, że ty sobie tutaj żarty robisz, prawda?" S.King
Gustlik
Chorąży
***
Offline Offline

Wiadomości: 130



« Odpowiedz #308 : Wrzesień 10, 2013, 02:50:35 »

http://www.tallgrassbeer.com/beers/8-bit
Cytuj
Named the official beer of retro-gamers
Ciekawe. Z chęcią bym tego spróbował.
Zapisane

Duobix
EnJoyPadoZaurus
Kapitan
****
Offline Offline

Wiadomości: 460



« Odpowiedz #309 : Wrzesień 10, 2013, 21:53:10 »

http://www.tallgrassbeer.com/beers/8-bit
Cytuj
Named the official beer of retro-gamers
Ciekawe. Z chęcią bym tego spróbował.
Cóż, na przyszłym zlocie trzeba uważyć terminatorowe....
Zapisane
dafczynsky
Gość
« Odpowiedz #310 : Wrzesień 15, 2013, 21:07:18 »

Trochę zaniedbałem ten temat... ;) Czas nadrobić, w telegraficznym skrócie:

Na początek coś z lokalnej spiżarni. Piwa Bydgoskie oraz Krajan Niefiltrowane, z browaru Krajan pod Bydgoszczą. Piwa nie rzuciły mnie na kolana za sprawą walorów smakowych, ale ogólnie miałem pozytywne wrażenia podczas picia, zwłaszcza Krajan mi podszedł. Zresztą to było w weekend majowy, gdy wszystkie sklepy były zamknięte, a mi udało dorwać się te dwie butelczyny w podblokowym monopolu. Piwa regionalne mają w sobie jednak to coś... Nie to, co "zwykłe piwo"... ;)




Kolejny wynalazek, to Gruit Kopernikowski. Piwo, które miast na chmielu, zrobione jest na... lawendzie. Może komuś to podchodzi, ale ja zdecydowanie wlewałem w siebie ten trunek ze skrzywioną miną. Zupełnie nietrafiony pomysł, bo piwo nie smakuje jak piwo. Niby można w zapachu doszukać się tej lawendy, ale smakuje jakoś tak kwaśno... jak mydliny. Szkoda, że wykorzystano postać mojego idola do produkcji tak niedobrego napoju.




Ale nic straconego, bo niezawodny browar Amber zgotował mi niemałą niespodziankę - limitowaną edycję trunku noszącego imię znakomitego astronoma, wypuszczając na rynek Kopernika. I tu dopiero czuć, że pijemy dobre piwo z godnej rozlewni. Szkoda tylko, że cena nieco bijąca w nasz portfel, bo coś w okolicach 5 zł.




I od teraz praktycznie nie będziemy wychodzić poza świat Ambera. Kolejne piwa od niego to mocny Grand Imperial Porter, o którym chyba już tu kiedyś pisałem, oraz... Grand Imperial Porter Chili. Powiem szczerze, że kompanie piwowarskie idą w dosyć dziwnym kierunku. Prześcigają się coraz bardziej w coraz to dziwniejszych smakach piwa, które już coraz mniej są prawdziwymi piwami. GIP Chili jest jednak piwem dobrym - mocny czarny porter z intensywnym pikantnym posmakiem. Jeżeli ktoś lubi, to czemu nie... Ale wg mnie to totalnie zbędne piwo, z pomysłem wymyślonym na siłę... ;)




Z jednej strony cieszę się, że wypuszczono mocno chmielową wersję mojego ulubionego piwa, bo to zawsze coś nowego dobrego, jednak... i tak za bardzo z tego nie korzystam, bo Amber Chmielowy rzadko gości w mojej lodówce. No bo po pierwsze mniej dostępny od klasycznego Ambera, a po drugie... jakoś wolę tego oryginalnego. Co mnie znaczy, że rezygnuję z kupowania chmielowej wersji, bo na pewno od czasu do czasu będę do niej wracać.




No i kończymy wynalazkiem bardzo świeżym, bo odkrytym przeze mnie przedwczoraj. Podczas płacenia przy kasie za zakupy kątem oka dostrzegłem coś dziwnie fioletowego. Amber Czarny Bez - choć nie planowałem piwka, nie mogłem sobie odmówić i po prostu musiałem zakupić jedną buteleczkę, no bo jak to tak...? ;) Nawet pani w sklepie stwierdziła, że też jest ciekawa nowego Ambera i wieczorkiem także walnie bzowy trunek.
Pierwszy łyk i pierwsze wrażenie - ok! Ciekawy smak bzu. Nie na tyle agresywny, żeby zabić smak piwa. Taki subtelny, wyczuwalny jedynie na początku, potem trochę zanikający. I w sumie taki powinien być dodatkowy smak w piwie. Reszta konsumpcji także mnie więc nie zawiodła i fioletowy Amber na pewno często będę wlewał w pokal podczas najbliższych jesiennych wieczorów.

Zapisane
Marek
Gość
« Odpowiedz #311 : Wrzesień 16, 2013, 20:31:36 »

Hohoo, ładnie poleciałeś DAF, szczerze gratuluje piwnej eskapady oraz znakomitego, jak zawsze, opisu przygody :-)

Wiesz, powiem bardzo szczerze (z resztą zawsze Ci to powtarzam jak się spotykamy i gdzieś tam "siłą rzeczy" się Amberek zakręci), z tych wszystkich dostępnych obecnie Piw Regionalnych, a przynajmniej ze zdecydowanej większości z nich, tudzież tych, z którymi miałem styczność, Amber jest na prawdę bardzo BARDZO dobrym piwem.
Zapisane
Janota 8
Gość
« Odpowiedz #312 : Wrzesień 28, 2013, 19:32:24 »

Chyba każdy kto był na zlocie chciałby przeczytać mój post w tym właśnie temacie.
Odpowiedź jest krótka: Cichy zabójca warka radler XD
Zapisane
SebaSan1981
Major
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2032



WWW
« Odpowiedz #313 : Październik 23, 2013, 22:33:36 »

Z racji że zbliża się "halołłin", w moje łapki trafiło ostatnio piwo dyniowe. Tak przynajmniej wynikało by z nazwy, w gruncie rzeczy to piwo ze smakiem dyni nie ma nic wspólnego co nie oznacza że nie warto go pić. Bo warto.





Browar Wychwood zaskakuje oryginalnymi labelami oraz przyzwoitym smakiem swoich wyrobów. Z okazji Haloween na rynek wypuszczono piwo o nazwie Pumpking. O ile moc tego specyfiku jest znikoma (3,8 volta to dla nas praktycznie nic) o tyle smak jest na tyle kuszący ze warto się zaopatrzyć przynajmniej w kilka butelek. Piwo to bowiem jest.. gooorzkie!! Ale gorzkie prawdziwą goryczką a nie jakimiś wzmacniaczami i sztucznymi "zgorzkniaczami" tak często wyczuwalnymi w jakby to rzec.. bardziej promowanych i popularnych komercyjnych browarach. Gorzkość Pumpkinga jest bardzo przyjemna, gardziołko i kubki smakowe zapamiętują ją na dłużej dzięki czemu po wypiciu kilku łyków da się odczuć specyficzny przyjemny posmak. Jak dla mnie mniamuśne, mimo iż kosztowałem go po uprzednim spożyciu dawki słodkawego 15-voltowego Oxforda (n drugim planie 1-go zdjęcia). Polecam!!
Zapisane

dafczynsky
Gość
« Odpowiedz #314 : Październik 29, 2013, 21:40:49 »

Dzięki namowie Pana Makłowicza, tudzież dzięki Festiwalowi Piwa organizowanemu ostatnimi czasy w Żabkach (jakkolwiek śmiesznie to brzmi), miałem okazję posmakować angielskiego Bengal Lancer od Fullera - czyli piwa z gatunku india pale ale. Trunek zdecydowanie nie na codzienne wieczory, bowiem mój portfel nie wytrzymałby takich ciosów każdego dnia. Buteleczka kosztowała mnie 9 zł. Powiem szczerze, że nie żałowałem, gdyż smak piwa ale przypomniał mi letnie wieczory w bydgoskiej Warzelni oraz raczenie się właśnie tego typu piwem.
Nieco bardziej goryczkowe oraz ciut bardziej wytrawne od tego, co przeważnie zwykłem pić. Mogę śmiało polecić, póki oferta nadal aktualna (?).

Zapisane
retRoben
Gość
« Odpowiedz #315 : Październik 31, 2013, 05:00:54 »

Chyba każdy kto był na zlocie chciałby przeczytać mój post w tym właśnie temacie.
Odpowiedź jest krótka: Cichy zabójca warka radler XD
Jakby istniała funkcja "Lubie To!" na EN to pierwszy lajk byś dostał od Machbeda xD

m.....d: Nie.
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2013, 09:50:29 wysłane przez machbed » Zapisane
Krisuroku
Kapitan
****
Offline Offline

Wiadomości: 407



WWW
« Odpowiedz #316 : Listopad 01, 2013, 06:06:22 »

Ostatnio zasmakowało mi Tyskie Klasyczne i nie wiem czy właśnie tego piwka nie będę spożywał na przyszłym zlocie Smile
Zapisane
alzen
Gość
« Odpowiedz #317 : Listopad 03, 2013, 20:14:24 »

No proszę, w jakim temacie to się alzen wypowiada laugh. A przecież przed Fami #2 deklarowałem, że ja niepijący.

Tak, ale teraz już parę edycji tego konwentu poszło do przodu, a i mi zdarza się czasem coś łyknąć; ba - jak mnie najdzie to i porządnie lubię sobie popić, ale to rzadko. Tak czy inaczej sprawa dotyczy piwa.

Piwo jest generalnie napojem, za którym szczerze mówiąc, nie przepadam, po prostu. Osobiście zdarza mi się pić 2/3 piwa na 2 miesiące max. Musi być klimat, musi być chęć i muszę mieć smak na piwo - inaczej nie da rady.

Bardzo dużą zmianę zauważyłem gdy brzydnąć zaczęły mi trunki pokroju Tyskich, Wojaków, Pereł(jestem z Lublina, a piwa tego po prostu nie trawię) itp.; Pojawiła we mnie jakaś taka chęć aby próbować piw mniej popularnych, mniej imprezowych, jakichś takich innych.

Na początku wybił się trochę Ciechan Miodowe, podeszło - zauważyłem, że bardzo lubię słodsze piwka; i tak jakiś czas wybierałem Ciechana kupując piwo. Nieco później spodobała mi się Wiśnia w piwie - niby takie kolorowe, niby takie babskie - a lubię. Lubię to lubię, wszystko jedno co to będzie jak sprawia mi przyjemność picie tego to jak mnie najdzie, a do tego okoliczności sprzyjają, to piję.

Dzisiaj trzecie piwo, które mi podeszło; czasem oczywiście jest coś co nie podejdzie i wtedy nie ma rady, więcej nie kupię. Natomiast historia dzisiejszego piwa jest trochę inna. Otóż mam przed sobą właśnie trzecie takie, drugie było wczoraj, a pierwsze przedwczoraj. No to powiem Wam, że żebym codziennie piwo kupował to mi się jeszcze nie zdarzyło. I nawet nie tak, że planuję, po prostu przychodzi ta 21 godzina gdy już myślę, że osiedlowe alkohole będą zamykali i mnie nachodzi żeby iść po Johannesa. Dokładnie, to właśnie piwo Johannes tak bardzo mi podeszło, że jak na mnie piję je często.

Co Amber to Amber - daf

Etykieta w klimatach astronomicznych, 6,5% mocy(chociaż zwykle niechętnie sięgam po takie trunki bo doszła mnie plota że dowalają spirytu i dlatego potem łeb boli - prawda czy nie - po Johannesie jakoś mam spokój, no ale to jedno piwo to co ma boleć, po czym). Tak czy inaczej Johannes, co prawda skrytykowany na stronie Smaki Piwa(dobre imię tego trunku ratowali komentujący) mi podchodzi wyjątkowo.

Także, zupełnie jako nie smakosz piwa, a raczej osoba okazyjnie sięgająca po ten trunek piszę specjalnie po to aby kolegom z forum Johannesa polecić. Piwo to jest dosyć słodkie, chociaż nie jest smakowe; warto również pamiętać, że piana lubi uciekać po otwarciu butelki więc warto od razu szybko przeciwdziałać.

Od siebie jeszcze kilka słów zakończenia, bo jednak odkryłem się właśnie jako osoba jednak piwko pijąca. U mnie jest tak, pierwsza sprawa, że piwo, jeśli piję dla smaku - musi być w butelce, żadne puszki nie wchodzą w grę. Jak chce dać sobie w łeb trochę % mogą być puszki(choć niechętnie); ale dla smaku nie, żadne puszki. Z kufla też nie piję, ale nie wykluczam, że zacznę bo prawdę mówiąc nigdy mnie to nie ciągnęło - a może warto spróbować. I jak mam piwo, które lubię, spokojny wieczór, chęć na taki trunek to samo spożycie jest bardzo przyjemne; smakuje każda kropla.

Dodam, że kupując Johannesa wspieramy zakup eksponatów do Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, mnie to nie rusza ale może kogoś skłoni do nabycia tego piwa.

Cena: 3,80zł w Winach Świata; 3,99 w TESCO.

« Ostatnia zmiana: Listopad 03, 2013, 20:19:20 wysłane przez dafczynsky » Zapisane
SebaSan1981
Major
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2032



WWW
« Odpowiedz #318 : Listopad 03, 2013, 23:36:11 »

Czekaj no, przyjedziesz Ty niebawem to piwo po robocie będziem chlać codziennie. A jak zaczniemy opisywać na forum, to lektury na kilkanaście stron będzie  Wink
Zapisane

alzen
Gość
« Odpowiedz #319 : Listopad 04, 2013, 02:14:41 »

Ale żeś się Seba wygadał! Jeszcze wszystko trzeba dograć, jak dogadamy to faktycznie; jest to możliwe Wink. Angielskie Kommando EmuNesa - w fazie przygotowań.
Zapisane
Strony: 1 ... 14 15 [16] 17 18
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.055 sekund z 19 zapytaniami.