Maja 06, 2021, 21:53:11 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Nowa strona główna  : http://www.emunes.pl
Zapraszamy do testowania !

Chat: http://chat.emunes.pl
Galeria cartów: http://carts.emunes.pl
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  

Reklama
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Flintstones 1 I 2  (Przeczytany 9218 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
MWK
Gość
« : Października 09, 2007, 21:49:09 »

Fenomenalna gra ze stajni TAITO pod nazwijmy to kierownictwem samych Hanny i Barbery składająca sie z dwóch części powstałych w latach 1992,1993 na naszą ulubioną konsolke będących również jakże bezpośrednim nawišzaniem do serii bajek o tym samym tytule oraz spod tego samego "pióra" oczywiście mam tu na myśli kunszt duetu Hanna-Barbera :-)

THE FLINTSTONES - The Rescue of Dino & Hoppy



THE FLINTSTONES - The Surprise at Dinosaur Peak!



Gry technicznie jak i merytorycznie jeśli moge użyć tego słowa w odniesieniu do gier nie różnia sie zbyt bardzo jednak każda prezentuje inną historie. W pierwszej części sielanke i spokojne życie Naszych drogich Jaskiniowców zakłóca "nagłe i niespodziewane" przybycie... przybysza z przyszłości, któremu spodobały sie prehistoryczne zwierzątka wchodzące w skład familii (Dino i Hoppy) i które to owy niegrzeczny intruz postanawia sobie za-po-ży-czyć do swoich czasów czyli poprostu zajeb... yy ukraść.
Dzielny Fred jak przystało na prawdziwego i silnego Jaskiniowca bierze w ręce swoją pałę ... znaczy się te... no... hehe ok MACZUGĘ i wyrusza na pomoc swoim pupilom.

Druga część jak już wspominałem jest dosyć podobna, tutaj wątek przewodni dotyczy jednak dzieci Jaskiniowców (Pebbles i Bamm-Bamm), które oddaliły sie od domu zapewne szukając przygód jak to malutkie sztrucle i które wpakowały sie w kłopoty gdyż zbliżyły sie w pobliże wulkanu, który akurat eksplodował wypluwając potoki śmiercionośniej cieczy tym samym skutecznie odcinając im droge powrotu a Rodzicom droge ratunku bobasów. Jak poprzednio tak i tym razem dzielny Fred rusza im na ratunek jednak tutaj następuje różnica w stosunku do części pierwszej gdzie poruszaliśmy sie jedynie samym Fredem. W części drugiej mamy możliwość przełączania sie klawiszem "SELECT" pomiedzy Nim a Barney'em. Mało tego, obie postacie cechują się odmiennymi zdolnościami, chociaż nie trudno sie domyśleć jakimi. Fred jest silny przez co odwala brudną robote a Barney jako postać o wiele mniejsza od Freda a co za tym idzie i o wiele od Niego zwinniejsza potrafi się wspinać i przemieszczać po linach oraz wysoko sie wybijać/odbijać. Nie jest poza tym bezbronny otóż używa swojej nieodłącznej procy, której strzały są o wiele słabsze niż uderzenie pał... MACZUGĄ ;-) Freda ale skuteczniejsze jeśli chcemy kogoś oddalonego w iście snajperski sposób "zdjąć" lub poprostu uniknąć z nim bliskiego spotkania 3-go stopnia. Sterowanie postaciami jest wg. mnie bardzo dobre chociaż wiadomo - zawsze znajdzie sie coś do czego można by sie przyczepić.

W grze spotkamy wiele power-up'ów pozwalających na gromadzenie większych ilości energii życiowych, zadawać większe obrażenia oraz używać specjalnych broni. W pierwszej części za skorzystanie z owej tajnej broni trzeba ( smiley ) płacić hajs, który uzyskujemy za zabijanie przeciwników gdzie w części drugiej rozwiązane jest to w znacznie oryginalniejszy i rzec by można normalniejszy sposób mianowicie istnieje pewien pasek z siłą, który również możemy powiekszać, z którego to paseczka ubywa za każdym użyciem specjalnej broni ale który po czasie sam sie odnawia tak jak w rzeczywistości odnawiają sie w nas siły gdy odpoczywamy.

Z istotnych różnic pomiędzy obiema częściami jest jeszcze kolizja z wrogimi obiektami. W pierwszej części zastosowano jakże denerwujący efekt odpychania tudzież tzw.efekt castlevani. Natomiast w drugiej owszem dostajemy waciki ale nie cofa nas do tyłu, jedynie odbijamy sie z bólem w miejscu :-)

Aha jeszcze coś czego w sumie nie rozgryzłem - w drugiej części w trakcie gry zbieramy na każdej z plansz białe gwiazdeczki, ilekroć taką zbierzemy uzupełnia/zaświeca nam sie jedna literka widniejącego na spodzie ekranu sztandarowego okrzyku Freda Flintstone'a - nie mam pojęcia co będzie jak zbierzemy wszystkie gwazdki, gdyż to mi sie nie udało... pewnie życie dodatkowe albo nowa,większa pał... ee nieważne.



No i na koniec mapa świata gdzie przemieszczamy sie pomiedzy etapami. Tutaj podobna akcja w obu częsciach - możemy zrobić sobie nieco przerwy miedzy zadaniami i spróbować szczęscia w sporcie. W pierwszej częsci mamy możliwość pograć z jakimś typem w kosza a w drugiej w hokeja. Przyznam, że jak kosz nie sprawiał mi praktycznie żadnych problemów tak w hokeja nie daje wogóle rady... ba, z trudem trafiam do bramki hehe znaczy sie do jamy ustnej potworka.

To mi sie zawsze we wszystkich Flintstoneach podobało - te ich patenty! Na wszystko co mamy w dzisiejszych czasach oni mieli substytut w postaci jakiegoś wykorzystywanego mniej lub bardziej niewolniczo zwierzątka albo prostego urządzenia/mechanizmu HAHA

A Wam, jak sie podoba ta gra? Ja daje jedne z najwyższych notek :-)
Dziekuje za uwage i Pozdrawiam!

Seba: dodałem nowe screeny bo stare sczezły i wstawiłem polskie znaki zamiast kwadracików jakie się wyświetlały..
« Ostatnia zmiana: Lutego 04, 2012, 15:11:28 wysłane przez SebaSan1981 » Zapisane
beebob
Szeregowy
*
Offline Offline

Wiadomości: 11



« Odpowiedz #1 : Października 10, 2007, 17:46:15 »

Obydwie sš cudowne. Smile
Zapisane

koNESer
Gość
« Odpowiedz #2 : Października 11, 2007, 15:08:10 »

MWK całkiem spoko recenzja...tylko niepotrzebne te wulgaryzmy,ale ogólnie ok
Zapisane
siudym
Gość
« Odpowiedz #3 : Sierpnia 13, 2008, 15:40:37 »

Obydwie czesci stawiam wyzej niz Chip & Dales i chyba nawet Duck Tales'y. Pamietam jak w jednej czesci, juz pod koniec gry byla dosyc trudna chwila, bylo trzeba uciekac przed wielkimi kolami. Smile NES dostal dwie najlepsze gry (kolejny raz) na podstawie bajki/kreskowki, ktore na innych platformach juz nie sa takie swietne. Jeszcze dosyc dobrze oceniam Flintstones na Sege Mega Drive, jednak ma wade - jest KOSZMARNIE krotka... Nie pamietam dokladnie, ale na konsoli zaliczylem ja za pierwszym podejsciem w ok 15min...
SNES'owe czesci juz mniej ciekawe, jedynie The Treasure of Sierra Madrock podobala mi sie w jakims stopniu. Nowsze systemu - to juz calkiem nie to samo..

The Flintstones - SMD/GENESIS. Dobre, ale krotkie...


EDIT: W obie czesci gralem baaardzo dawno temu i wczoraj chcialem ukonczyc sobie ponownie. O ile do 'drugiej' czesci nie mam zastrzezen, to jedynka ma piekielnie upierdliwych bossow... Jednak udalo sie ukonczyc.
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 14, 2008, 03:21:22 wysłane przez siudym » Zapisane
MWK
Gość
« Odpowiedz #4 : Sierpnia 14, 2008, 03:55:33 »

Sprawa jest prosta, lejesz dziada tym spowerowanym sztychem zaraz po tym jak sie "rozwinie" z trybu nietoperza i po takim strzale on odrazu sie zwija i leci na druga strone a ty w tym czasie ladujesz bolca i nacierasz na niego jak tylko sie przeistoczy and so on...
Zapisane
siudym
Gość
« Odpowiedz #5 : Sierpnia 15, 2008, 12:11:53 »

Ukonczylem juz obydwie. Smile Bez dwoch zdan, jedynka jest bardziej 'upierdliwa' od drugiej czesci. Boss'owie dobijaja, da sie ich pokonac, ale nerwy sa spore. Surprise at dinosaur Peak! jest doskonala, poziom trudnosci wysrodkowany, jedynie etap na koncu, gdzie uciekamy przed kamiennymi kolami moze sprawic trudnosc Huh? Wink
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 15, 2008, 12:24:22 wysłane przez siudym » Zapisane
MWK
Gość
« Odpowiedz #6 : Sierpnia 16, 2008, 00:51:33 »

Jak dla mnie jedyneczka bardziej klimatyczna i moim zdaniem lepsi bossowie niemniej jednak dwojeczka nie zostaje za bardzo z tylu i juz nie mialem takich klopocikow z bossami tylko wlasnie ze wspomnianym przez Ciebie wyzej etapem, masakra, wiecej nad nim spedzilem czasu niz ogolnie nad cala czescia :-)
Zapisane
Major
Chorąży
***
Offline Offline

Wiadomości: 107



« Odpowiedz #7 : Sierpnia 19, 2008, 09:47:49 »

Podobny etap z "kółkiem" (nawet kilkoma) mamy w Battletoads'ach (niestety, nie zrobiłem screen'a, ale chyba każdy będzie wiedział, gdzie to jest Smile). W Flinstones'ach jest jednak ciekawiej z tym etapem niż w BT, zrobili jedno kółko, a dobrze heh co do samej gry "SadP", którą miałem od kumpla, gra jest bardzo interesująca, potrafi wciągnąć. Jednak trzeba przyznać rację, że trochę za krótka jest, ale można temu wybaczyć. Wszystkie inne elementy tej gry (grafika, muzyka itd.) rekompensują nam tą "krótkość" gry
Zapisane

joval
<facepalm>
Szeregowy
*
Offline Offline

Wiadomości: 45



« Odpowiedz #8 : Sierpnia 25, 2008, 22:35:55 »

Ukończyłem obydwie niedawno (niestety na emu z save)
Co mogę powiedzieć... zdenerwował mnie fakt, że w drugiej części pod koniec gry wychodzimy na szczyt wulkanu by trochę poturbować małego dinozaura, po czym nasz bohater zeskakuje na doł Tongue
Ale gierki ogólnie zaliczam na plus
No i ten toczący kamień...
Zapisane
SebaSan1981
Major
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2032



WWW
« Odpowiedz #9 : Marca 06, 2009, 15:27:36 »

Oj gralo sie kiedyś we Flintstonów. W obie części biggrin które udało mi sie przejść (każdą po klkadziesiąt razy) gry są dość wymagające ale sprawny gracz bez straty życia ukończy wszystkie etapy. Do dziś pamiętam lokalizację wszystkich sekretów i sposoby jak do nich dotrzeć. Grałem ostatnio w obie te cześci na emulatorze ale uważam że lepiej się popyla na konsoli z oczami wlepionymi w ekran telewizorni.
Zapisane

OsA
Kapitan
****
Offline Offline

Wiadomości: 323



« Odpowiedz #10 : Marca 09, 2010, 22:53:30 »

Dzisiejszy prawie cały dzień poświęciłem części pierwszej The Rescue of Dino & Hoppy. W zamierzchłych czasach była to jedna z najlepszych wg. mnie gierek na pegaza, które zawsze chciałem mieć, ale nie miałem. Pamiętam jedynie, że grałem u kuzynów. Nie pamiętam w którą część, ale chyba w dwójkę. Nie ukończyłem żadnej części.
Dzisiaj postanowiłem to zmienić, więc do dzieła!

W gierkę zacząłem grać wczoraj lub przedwczoraj. Pierwsze podejście... zonk na pierwszym bossie, nie miałem taktyki, ale w końcu udało mi się znaleźć na niego taktykę. Drugi dzień... drugi etap... drugi boss. To samo co dzień wcześniej.

Dzisiaj katowałem z przerwami od przyjścia z budy (tj. koło 16-17) i po 22 byłem szczęśliwym "ukończycielem" gry Smile

Tryb ze specjalnymi mocami podoba mi się. Przed ostatnim etapem na wszelki wypadek zebrałem trochę kasy, żeby było na specjalne moce. Kasę o tyle łatwo zdobyć, że przeciwnicy po zabiciu pojawiają się znowu. Efekt odpychania po zderzeniu bardzo denerwujący, ale dzięki niemu jest... nieco trudniej. Gra w kosza... banał. A w ogóle ona coś daje?

Fajny pomysł z ostatnim etapem w świecie Jetsonów. Ogólnie z żadnym etapem z początkowych nie miałem problemu, tylko bossy bywały upierdliwe. Bardzo ciekawa plansza w wodzie. Ostatni etap w przyszłości to początkowo masakra, ale stopniowo coraz wyżej.

Ostatni boss.... banał... Wystarczy naparzać i bez straty serduszka Wink
Zapisane

SebaSan1981
Major
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2032



WWW
« Odpowiedz #11 : Marca 11, 2010, 07:50:11 »

We Flintstones Rescue Dino and Hoppy wygrana w meczach koszykówki daje specjalne zdolności z których można korzystać aby dostać się na niedostępną na pozór półkę z bonusami lub skrótem w grze albo by ominać przeciwników.
Są trzy zdolności: wysokie skakanie (Fred dosiada dinozaura wybijającego się wysoko w górę), latanie (Fred ze skrzydłami może w powietrzu pokonać jakąś odległość - każde "machnięcie" skrzydłami kosztuje kilka monet) oraz pływanie (działa tylko w etapie podwodnym - Fred z flipperami popyla przez wodną toń).
Bez dodatkowych skilli przejście gry jest o wiele trudniejsze. Dlatego lepiej wygrać wszystkie mecze  by ułatwić sobie rozgrywkę.
Zapisane

Mati
Gość
« Odpowiedz #12 : Stycznia 06, 2012, 16:22:00 »

Do części 1 nie mogę się jakoś przekonać. Natomiast do:
THE FLINTSTONES - The Surprise at Dinosaur Peak!

już tak, mam nawet na carcie tą część i dzisiaj sobie z młodszym pomocnikiem w to pograliśmy. Niedoszliśmy daleko, ale ta część ma w sobie jakiś taki lepszy klimat wg tego co zdąrzyłem wysłuchać ;]
Genialną muzykę ma Smile.
Zapisane
SebaSan1981
Major
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2032



WWW
« Odpowiedz #13 : Stycznia 11, 2012, 10:05:17 »

No cóż.. nie dziwię się że nie możesz sie przekonać do jedynki czyli Rescue Dino and Hoppy. Ta część Flintstonów jest znacznie trudniejsza od Surprise at Dinosaur Peak. Fred porusza się znacznie wolniej (ale mocno przebiera nóżkami) i ma mniej punktów energii.


Natomiast Surprise at Dinosaur Peak jest taka jakby bardziej intuicyjna w sterowaniu i ciut prostsza. Poza tym da się grać dwiema postaciami: Fredem i Barneyem. Polecam Ci Mati (i Twojemu siostrzeńcowi także) przejść dalej... w grze robi się coraz ciekawiej, zwłaszcza po przepłynięciu deską na drugą wyspę.

No i są tam naprawdę fajne sample do odsłuchania Smile
Zapisane

Zitzi
Gość
« Odpowiedz #14 : Lutego 23, 2012, 19:25:05 »

Za dzieciaka, miałem styczność tylko z Rescue of Dino & Hoppy, i tylko o niej coś napiszę.

Cóż, Flintsotnes: The Rescue of Dino & Hoppy, jest  moją jedną z ulubionych gier na Famicoma. Fabuła jak na tego typu gry jest w miarę wciągająca. Grafika jak na czasy wydania gry jest fenomenalna. Bardzo ładne tła, i animacja postaci, w szczególności rzucają nam się w oczy.
8 bitowa muzyka też jest bardzo dobra, umila nam czas gry. Wszystkie kawałki mam w pamięci do dziś.
Taito zapodało fanom kilka smaczków. W pamięć zapada szczególnie poziom w świecie Jetsonów.

Krótko mówiąc, Flintstones: The Rescue of Dino & Hoppy, jest grą wartą uwagi.
Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś zdobyć oryginalny kartridż na Famicoma z ową grą. 
Zapisane
Buu
Fan klapków firmy Kubota
Kapral
**
Offline Offline

Wiadomości: 82



« Odpowiedz #15 : Marca 10, 2012, 16:32:56 »

Nie wiem czy ktoś z was zauważył błąd jaki często gęsto pojawia się podczas gry na konsoli we Flintstones Surprise at Dino Peak. Błąd mianowicie taki że po przepłynięciu etapu z deską w następnym levelu często ucina grającemu ilość żyć. Grając na konsoli ponabijałem sobie około 12lives na tych sikretach z gwiazdkami. Przeszedłem etap z pływaniem i co widzę? Zamiast 12 żyć mam ich tylko sześć!! Ło-Da-Fak?!! Nie zawsze się to zdarza ten błąd ale czasami tak. Zagrajcie i sprawdźcie.
Zapisane
Dizzy9
Nadworny programista.
Kapitan
****
Offline Offline

Wiadomości: 351



WWW
« Odpowiedz #16 : Marca 11, 2012, 22:03:46 »

@Buu
Pozwoliłem sobie przeprowadzić mały wywiad z grą:
Przez cały czas gra odczytuje liczbę żyć($304) tylko by sprawdzić czy gracz ma więcej niż 99 żyć.Jeśli tak to ustawia liczbę żyć na 99.
Cytuj
05:863C:AD 04 03  LDA $0304 = #$11      ;Sprawdź liczbę żyć
05:863F:C9 63     CMP #$63      ;Porównaj liczbę żyć do 99
05:8641:90 02     BCC $8645     ;Jeśli liczba żyć mniejsza niż 99 to skocz do etykiety "Zapisz życia"
05:8643:A9 63     LDA #$63      ;Załaduj liczbę 99
Zapisz życia:
05:8645:8D 04 03  STA $0304 = #$11      ;Zapisz liczbę żyć gracza
I tyle, może masz inną wersję romu? Byłoby fajnie jakbyś podesłał save state jak dasz radę to wywołać.

Odnośnie topiku:
Nie nienawidzę jedynki, ale dwójka mi się o wiele bardziej podoba.Mimo że o wiele łatwiejsza.
Choć przeszedłem już kilka razy to dalej nie wiem co gracz dostaje za przejście minigierek z koszykówką i hokejem...
Zapisane

siudym
Gość
« Odpowiedz #17 : Marca 11, 2012, 22:37:59 »

No ja juz dosyc dawno gralem w obie i cos zbieraja sie checi na ponowne ukonczenie. Ale nie na emu..
Zapisane
Marek
Gość
« Odpowiedz #18 : Marca 12, 2012, 17:10:36 »

Heh, czyżby "Siudym back in the game" ? ;-)

Nawet jeśli odpowiedź jest "nie" to i tak wpadaj na zlot - ukończysz ponownie nie tylko te dwie gry.
Zapisane
Buu
Fan klapków firmy Kubota
Kapral
**
Offline Offline

Wiadomości: 82



« Odpowiedz #19 : Marca 24, 2012, 19:50:30 »

@Buu
Pozwoliłem sobie przeprowadzić mały wywiad z grą:
Przez cały czas gra odczytuje liczbę żyć($304) tylko by sprawdzić czy gracz ma więcej niż 99 żyć.Jeśli tak to ustawia liczbę żyć na 99.

I tyle, może masz inną wersję romu? Byłoby fajnie jakbyś podesłał save state jak dasz radę to wywołać.

Nie nie, mi nie chodzi o rom i granie na emulatorze. Błąd z życiami pojawił mi się podczas gry na pegasusie.
Odnośnie meczyków w hokeja i kosza to może dostaje się za te mecze kamienie do oddania pterodaktylowi w zamian za podwózkę do wulkanu?
Zapisane
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.045 sekund z 18 zapytaniami.