Lipiec 24, 2019, 03:03:28 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Nowa strona główna  : http://www.emunes.pl
Zapraszamy do testowania !

Chat: http://chat.emunes.pl
Galeria cartów: http://carts.emunes.pl
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  

Reklama
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Gra na emulatorach, a podejście Nintendo  (Przeczytany 1722 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
alzen
Gość
« : Lipiec 13, 2014, 21:41:49 »

No właśnie, jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że chociaż granie na emu jest hejtowane to Nintendo uczy nas czegoś zupełnie innego.

Jak bowiem spojrzeć na sytuację w której Nintendo wydaje gry NES-owe w grze na N64/Gamecube - Animal Crossing; albo daje możliwość grania w takie Super Mario Bros. 3 na Wii? Nie jest tajemnicą, że Nintendo nie od dziś robi co może żeby sprzedać w cholere szajsu np. pierółkowate lampeczki do GBA podczas gry później wydaje GBA SP z podświetleniem - tak samo z NES-owymi grami na Wii.

Po uświadomieniu sobie tego faktu osobiście mam prawdę mówiąc wywalone na czym kto gra, czy gra padem od NESa, czy od Gamecube'a, Sony Playstation itp.; czy nawet pałeczkami jeśli znajdzie taką możliwość. Sam doceniam real hardware i jeśli mogę gram w ten sposób, a jeśli nie - to trudno.

Ciekaw jestem Waszego zdania. Osobiście jednak uważam, że spora część sceny jest znacznie bardziej hardcore'owa niż samo Nintendo(wcale nie twierdzę, że to źle).
Zapisane
mtmt
Kapral
**
Offline Offline

Wiadomości: 88



« Odpowiedz #1 : Lipiec 14, 2014, 00:36:23 »

to samo jest z całym "sprzętem na prąd", jaki istnieje na globie - wszystko wtykają tak, żebyś kupił dodatkowe części do niego, bo np. bateria do kamery jest słaba, a sama oryginalna kosztuje 400zł., lub te wspomniane lampki do GBA

założę się że większość z was nawala w gierki z NES'a na pegasusie albo nawet na oryginalnym NES'ie - ja już dawno mam to za sobą Smile
konsola działa (niepotwierdzone info), lecz 250km do niej i do dyskietek nie jest po drodze, to chociaż dobre pady i emulator na kompie rządzi
zawsze dochodzi do tego emulator na GBA czy na Wii i w Blaster Master albo Adventure Island 3 mogę zagrać w pociągu, w lesie albo przy dużym telewizorze

nie mam nic do tego, że Nintendo żeruje na graczach, bo po prostu te gry są nieśmiertelne i jak z muzyką gra nie ma daty ważności ani daty produkcji
ciężko mi znaleźć grę, która się zestarzała jak muzyka

Nintendo powinno się ogarnąć i zrobić coś modniejszego niż innowacyjnego i zadbać, żeby łatwo można było wypuścić nową grę na dany system niż robić super mario 8 z wsteczną kompatybilnością
Zapisane
alzen
Gość
« Odpowiedz #2 : Lipiec 14, 2014, 20:10:49 »

Najśmieszniejsze, że Nintendo samo wyposaża graczy w emulatory. Taka Zelda Collector's Edition na Gamecube to nic innego jak Zeldy na N64 puszczane za pośrednictwem emu - nie bez kozery ludzie przerabiają te iso wrzucając tam np. Mario Kart 64 czy Super Mario 64 - to tylko dowodzi że to nie jest żaden port zeldy tylko zwykła emulacja. Podejrzewam, że Zeldy na NESa z tej kolekcji działają tak samo - na emulatorze NESa.

Nintendo powinno się ogarnąć i zrobić coś modniejszego niż innowacyjnego i zadbać, żeby łatwo można było wypuścić nową grę na dany system niż robić super mario 8 z wsteczną kompatybilnością

Hmm, tego wypuszczania nowych gier na dany system i wstecznej kompatybilności z zupełnie nie rozumiem dry - będę wdzięczny za wyjaśnienie o co ci tutaj chodizi. Uważam również, że nowe konsole Nintendo to jakaś tam innowacja - dla nowych graczy, ja po prostu czuję innego bluesa.
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.054 sekund z 19 zapytaniami.