Lipiec 24, 2019, 02:43:50 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Nowa strona główna  : http://www.emunes.pl
Zapraszamy do testowania !

Chat: http://chat.emunes.pl
Galeria cartów: http://carts.emunes.pl
 
   Strona główna   Pomoc Zaloguj się Rejestracja  

Reklama
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Frankenstein: Monster Returns -Pełny Opis Przejścia!  (Przeczytany 1334 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Virus
Kapitan
****
Offline Offline

Wiadomości: 323



« : Styczeń 15, 2015, 19:24:41 »



Fabuła:

Akcja gry dzieje się w bliżej nieokreślonym przedziale czasowym po wydarzeniach z książki Mary Shelley. „Franek” powraca z zaświatów wkurzony jak nigdy dotąd. Stając na czele swojej nowo utworzonej armii maszkar niszczy wiele wiosek i porywa młodą piękną dziewoje by… uczynić z niej swoją narzeczoną. Ty drogi Graczu wcielasz się w młodego rycerza, który postanawia ocalić dziewoje z rąk monstrum i powstrzymać Frankenstein’a raz na zawsze.

PS: Wiem, że technicznie rzecz biorąc Frankenstein to nazwisko doktora, który chciał stworzyć idealną postać ludzką a wyszło mu groteskowe monstrum znane jako Potwór Frankenstein’a. W grze monstrum nazwane jest po prostu Frankenstein więc na potrzeby solucji i jej spójności z grą, będziemy używać tej terminologii.

Trochę Informacji na wstęp:

-Gra posiada system haseł (password) więc nie trzeba przechodzić całej gry za jednym zamachem.
-Podobnie jak Zelda II, gra pozwala na nazwanie naszego bohatera
-Nasza postać posiada pasek życia, przedstawiany jest on za pomocą pomarańczowych kulek w lewej górnej części ekranu.
-Gra ma co prawda tylko cztery levele, ale jest pieruńsko trudna.
-Postaraj się nie zgubić magicznej broni, gdyż ta jest gwarantem łatwiejszego przejścia gry, tę niestety tracimy poprzez… pozostanie trafionym. Tak więc podobnie jak w Silver Surfer… nie daj się trafić.
-Niestety upgrade’y broni nie zachowują się w czasie przejścia do kolejnego levelu
-Po zdobyciu itemku którego ja tu nazywam „życiem” za pomocą przycisku SELECT możecie się uleczać.

Sterowanie:
D -Pad –Poruszanie się
B –Atak
A –Skok
START –Pauza
Strzałka w górę –przejście przez drzwi
Strzałka w dół –podniesie przedmiotu/kucanie
A+A –jump kick

Nie ma jednak więcej czasu do stracenia, bo dziewoja sama się nie uratuje! Dlatego naszą misję zaczniemy od… obejrzenia intro!



Cóż tak jak powiedział „wirtualny ja” Franuś postanowił porwać Emily i uczynić sobie z niej swoją partnerkę życiową (fuj?).

Stage I -Wioska

Zaczynamy niestety jako gołodupiec bo nikt z łaski swojej nie pożyczy nam nawet miecza. Nie pomaga przy tym fakt, że gra jest naprawdę trudna i zalewa nas ogromem przeciwników, którzy na dodatek się respawnują, tak więc unikaj backtrackingu.

Na początku jednym Twoim zmartwieniem będą małe fioletowe skurczybiki, są one dość szybkie więc uważaj. Spawnują się z obu stron ekranu, więc postaraj nie znaleźć się w sytuacji w której z obu stron atakowałaby Cię masa przeciwników. Pierwszym poważnym problemem będą pomarańczowe ogry. Te niestety skaczą jak żaby prosto na naszą łepetynę, więc postaraj się jak najszybciej zadać te trzy nieszczęsne kuksańce niezbędne do ubicia bydlaka. W ten sposób dostaniemy również naszą pierwszą broń – maczugę. Ruszaj dalej w lewo i rozprawiaj się z kolejnymi ogrami i fioletowymi demonami. Warto napomnieć, że ogry będą zostawiać pierwsze istotne power up’y.




Serduszko służące oczywiście do regeneracji zdrowia oraz pomarańczowej orby upgrade’ujące naszą broń, dzięki czemu nasza maczuga zacznie strzelać magicznymi pociskami… co jest jedyną rzeczą jaka pomoże nam przetrwać przez ten horror. Idź cały czas w prawo aż do momentu gdy zmieni się muzyka. Wtedy stań po środku ekranu i rozpraw się z fioletowymi demonami. Będzie ich tylko kilka. W nagrodę za ich unicestwienie otrzymasz niebieską miksturę, która doda Ci jeden hit point do twojego paska HP.

Pierwszym przeciwnikiem jakiego napotkasz jest przerośnięta pszczoła, której nijak nie udało mi się ubić. Najlepiej po prostu ją olać, gdyż po pewnym czasie ta sama zrezygnuje z uganiania się za nami. Jeśli kiepsko u Ciebie z HP, przejdź przez zielone drzwi w środku znajduje się power up. Kolejnym przecinkiem jakiego napotkasz jest widoczny na screenie fioletowy blob. Gdy podejdziesz blisko ten zamienia się w człekopodobne monstrum. Warto napomnieć, że nie ginie za pierwszym razem.



Opcjonalnie możesz teraz przejść przez szare wrota do kanałów. Tutaj najlepiej nie daj się trafić bo spadniesz wprost do wody, gdzie zaczną Cię atakować trudne do ubicia piranie i będziesz poruszał się w iście żółwim tempie. Nie ma również powrotu na górę aż do.. opcjonalnego bossa. W każdym razie jak wspomniałem nie daj się trafić niebieskim.. żabo-demonom? Sam nie wiem. Te po trafieniu same potrafią strzelać kulkami energii więc najlepszą metodą jest pyrgnięcie ich w taki sposób by wyleciały poza ekran tym samym znikając. Gdy zajdziesz na sam koniec kanałów czeka (lub nie bo jak wspomniałem kanały są opcjonalne) walka z Niebieskim Smokiem. Szybko zeskocz na dół do wody (jeśli w niej jeszcze nie jesteś) i zacznij okładać smoka magicznymi pociskami. Największe prawdopodobieństwo trafienia masz w chwili gdy ten chowa głowę pod wodę. Jedyną metodą ataku smoka są zwykłe pomarańczowe kulki ognia, które łatwo ominąć. Trzy trafienia i smok gryzie glebę. Jeśli straciłeś broń, lub magiczny power up do niej.. cóż. Lepiej olać smoka bo utłuczenie go pięściami trwa dłużej i jest zdecydowanie trudniejsze. Po ubiciu smoka dostaniesz dodatkowe życie. Wróć drogą którą przyszedłeś.



Idź dalej w prawo i przejdź przez drzwi. W środku spotkasz członka starszyzny wioski, który da Ci pomarańczowy potion –czyli dodatkowe życie. Wyjdź z chałupy. Kawałek dalej czeka Cię walka z sub bossem. Ponurym Żniwiarzem. Bardzo łatwy boss, gdyż jego jedyną metodą ataku jest teleportacja… i tyle. Gdy tylko ten się pojawi walnij go. Jeśli masz magiczną broń, ta cała zabawa w chowanego to już zupełny banał. Gdy zauważysz jednak kosę żniwiarza przygotuj się! Ta zamienia się w ptaka i jeśli Cię pojmie… zabierze twój tyłek wprost na początek levelu. Jeśli masz magiczną broń nie powinieneś mieć większego problemu z rozprawienie się z „latają kosą” zwłaszcza, że pada po jednym uderzeniu.



Zaraz po pokonaniu Żniwiarza czeka Cię walka z „Demonicznym Koniem”… Koniodemonem? Bo jak inaczej przetłumaczyć Demon Horse? Ten nie jest taki trudny… jeśli masz magiczną broń (tak więc materiał do zapamiętania po raz kolejny nie zgub magicznej broni). Po prostu wal ile wlezie. Gdy musisz przeskoczyć nad jegomościem, zrób to po trafieniu, gdy jego postać „miga” gdyż ani on tobie ani ty jemu nie możesz w tym czasie zadawać obrażeń. Po władowaniu mu w koński tyłek odpowiedniej ilości magii (jakby to perwersyjnie nie brzmiało) konik zacznie latać. Jeśli masz magiczną broń dwa trafienia powinny załatwić sprawę.



Jeśli nie posiadasz magicznej broni sprawa jest trochę trudniejsza, bo musisz podejść do gościa by zadać cios. Uważaj wtedy na jego ogniste ataki. Pozostała część taktyki walki bez zmian.

W ten sposób mamy za sobą pierwszy level. W nagrodę otrzymujemy miecz.

Stage II -Las

Pierwszym przeciwnikiem jakiego spotkasz podczas swojej jakże miłej przechadzki po lesie będzie latający fioletowy jeżowiec. Już pierwszy powinien upuścić pomarańczowy orb, sprawiając, że nasz miecz będzie teraz magiczny i strzelał czteroma kulkami ognia. Idź cały czas w prawo aż do momentu gdy muzyka nagle przyspieszy.



Pora na kolejnego sub bossa -Drzewca . Nie jest on zbyt trudny jak zna się banalną taktykę. Jedyną metodą ataku naszego przeciwnika jest.. chodzenie. Skubaniec jednak jak na kawał starego konaru jest dość szybki więc jak tylko się pojawi pyrgnij go magią i wskakuj na widoczne na screenie platformy. Gdy drzewiec trochę odejdzie zejdź na dół i znów daj mu posmakować ognia. Pamiętaj, że po trafieniu podobnie jak Demoniczny Konik,  że po każdym trafieniu, gdy jego postać „miga” nie może zadać nam żadnych obrażeń (i vice versa), co daje nam to wystarczającą ilość czasu na ucieczkę.



Jeśli straciliście magiczną broń, taktyka ta sama po prostu musisz dać drzewcowi bliżej podejść i tyle. Po zabiciu bossa powinny pojawić się dwa serduszka by odnowić ewentualne stracone zdrowie. Teraz pozostaje tylko iść dalej w głębiny lasu.



Kolejnym typem przeciwnika jakiego napotkasz to duże przypakowane fioletowe demony. Podobnie jak ogry z pierwszego levelu te również będą jedynie próbować na nas szarżować. Tak więc nic strasznego. Idź w prawo aż dojdziesz do ściany. Wskocz na nią i zacznij się wspinać.



Na szczycie spotkacie miecznika, który po rozmowie da nam potion powiększający nasz pasek HP o kolejne oczko. Przeskocz nad nim i zeskocz w dół, po prawej części ekranu.



Na dobry początek uważaj. Z drzew zaczną spadać… bo ja wiem? Duże orzechy? Tak czy siak potrafią one być denerwujące i łatwo skrócą nasz pasek zdrowia, tak więc na screenach zaznaczone miejsca w których te spadają.



Jeśli myśleliście, że gra do tej pory była stosunkowo łatwa.. cóż moi drodzy teraz zmienicie zdanie. Pora na walkę z duchami lasu. A są nimi nimfa w drzewie oraz znany już nam Drzewc. Jeśli posiadasz magiczną broń, a powinieneś jeśli na głowę nie spadł ci kokos, to czeka Cię urocza i łatwa walka. Jedynym o kogo musisz się martwić jest "drzewna panienka" Tak więc wskocz tak jak ja na platformę po lewo i zacznij walić magią ile wlezie. Bum ciach i zaraz po sprawie. Bez magii, jest jak zawszę trudniej. Wskocz na platformę po prawo i doskakując do pannicy atakuj mieczem.



Okaże się, że Drzewiec tak naprawdę był kontrolowany przez złe moce Frankeinstein’a i w nagrodę za uwolnienie lasu od jego złych mocy dostaniemy dodatkowe życie.

Teraz pora na o jak znany moment fanom  AVGNa. Skakanie po listkach na wodzie. Prawdę mówiąc nie mam pojęcia czemu Nerd miał tu aż takie kłopoty bo mnie udało się je przeskoczyć za pierwszy razem. Po prostu biegnij i nie zatrzymuj się i wykonaj skok tak blisko prawej krawędzi jak to tylko możliwe. Nie próbuj się zatrzymywać bo listek po pewnym czasie zarwie się pod twoim ciężarem.



Jeśli jednak wpadniecie… czeka was masywny środkowy palec o twórców gry. Musicie walczyć z Trytonem. Nawet z pomocą magii nie jest to łatwe wyzwanie bo musimy cały czas naciskać A by pływać. Sam Tryton też potrzebuje dobrych pięciu uderzeń by łaskawie zdechnąć. Jeśli uda się wam go pokonać, gra w nagrodę… nie da Wam absolutnie nic i postawi na nowo przed listkami. Ponowne wpadnięcie równa się ponownej walce z Trytonem.



Po drugiej stronie listków zaatakuje Was od jednego do dwóch przerośniętych żuków. Postaraj się je zabić bo za nimi czeka kolejna przeprawa przez listki. Reguła niestety ta sama. Gdy uda się Wam przeprawić na drugi brzeg pora na starcie z Bossem.




Meduza, bo z nią będziemy musieli się zmierzyć ma niestety dwie formy. Pierwsza jest prosta i skupia się do -idę przed siebie i może jakoś zadam ci obrażenia. Wal ile wlezie i korzystając z recovery time (tak nazwijmy owe „miganie”) przeskocz na drugą stronę. Po kilku uderzeniach meduza zamieni się w latającą głowę. Teraz może być ciężko, bez magii wręcz brutalnie. Jedyną chwilą gdy możesz zaatakować meduzę, jest moment w którym ta zlatuje na dół i próbuje zaatakować nas swoim jęzorem. Pamiętaj by zawsze być w ruchu i zawsze idź w przeciwnym kierunku do ruchu Meduzy. Gdy ta leci na Ciebie z lewej, ty idź w prawo. W ten sposób powinieneś ominąć wszystkie ataki. Musisz jednak wykonać również specyficzny skok w czasie którego natychmiast musisz się obrócić i zadać cios z magii. Meduza jest również dość uparta bo nie chce zdechnąć więc przygotuj się na długą walkę.



Bez magii jedyną twoją nadzieją jest jump kick (podwójne naciśnięcie A i zadanie obrażeń jak tylko meduza zniży się do naszego poziomu. Tak czy siak życzę powodzenia.

Jeśli udało Ci się odczarować Meduzę –jak się okazuje, ta też była pod wpływem złej mocy Frankenstein’a pora ruszać dalej do następnego levelu.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2016, 14:35:34 wysłane przez Virus » Zapisane

Moje PlayStation ID - GrimRaziel // zapraszam =)

Virus
Kapitan
****
Offline Offline

Wiadomości: 323



« Odpowiedz #1 : Styczeń 15, 2015, 19:29:40 »

Stage III –Zamek Frankenstein’a

Pamiętasz magię.. to jedyną rzecz jaka trzymała nas przy życiu? Twórcy chyba stwierdzili, że gra jest zbyt łatwa więc na całym levelu nie ma magicznych power up’ów. Zostaje staro szkolny miecz… i łzy… i ból.. i częste wpisywanie password.

Żarty na bok pierwszą rzeczą jaką chcesz zrobić po rozpoczęciu levelu to ominięcie skaczącego nagrobka… zaznaczony na screenie



Teraz przygotuj się na naprawdę wkurzających wrogów. Gargulce. Te zlatują prosto na nas i ładują 1.21 GW prosto w nasz tyłek. Najlepszym momentem do ataku jest chwila w której atakują, jeśli jednak naciśniesz atak zbyt wolno czeka Cię porażenie prądem. Jakby tego było mało bydlaki wymagają aż dwóch uderzeń by łaskawie zdechnąć i jakby tego było mało te wiecznie się respawnują więc nie możesz odejść zbyt daleko. Czasem zdarza się, że po pierwszy trafieniu gargulec odlatuje. Wykorzystaj to i szybko uciekaj. Gargulce będą pojawiały się również za tobą więc nie zatrzymuj się!



Jak zauważysz miejsce widoczne na poniższym screenie… uważaj zleci tam gargulec!



Kawałek dalej pojawi się za Tobą kolejny gargulec idź szybko przed siebie uważając na kolejny skaczący nagrobek.



Nie ma niestety odpoczynku. Sub boss. Zielony demon. Atakuje tak samo jak gargulce więc rutynę już znasz. Warto napomnieć, że jeśli kucniesz, piorun Cię ominie.



Po pokonaniu demona pora wejść do zamku Frankenstein’a



Teraz drogi graczu czeka Cię decyzja… czy pójdziesz na łatwiznę do góry po schodach do kolejnej części levelu czy połakomisz się na skarby? Jeśli wybrałeś drugą opcję idź przed siebie aż do okna z kratami. Uważaj gdy z nich zawsze macki wyciągnie jakiś niebieskawy potwór. Możesz go zabić, tylko podchodząc nie podejdź zbyt blisko w ten sposób głupio tracąc części naszego paska HP. Kawałek dalej zobaczysz kupę kości. Jest to niestety jeden z najbardziej denerwujących przeciwników w grze. Jego widły, który będzie Cię atakował są dłuższe od twojego miecza, więc w starcie face en face zawsze przegrasz. Przeskoczeniem też nie jest dobrym pomysłem bo szkielet zaraz się odwraca i wbija nam w tyłek swoje widły. Jedyną metodą jest szarża w stylu ‘urrrrra jak tylko zobaczysz stos kości i spamowanie ataku. Warto dodać, byś szybko uciekał bo po kilu sekundach szkielet wraca do siebie.



Idź w prawo aż do ostatnich wrót. Przejdź przez nie. W środku znajdziesz skrzynię z kluczem. Wróć tą samą drogą aż do schodów na początku levelu. Pamietaj, że wrogowie się zrespawują. Wejdź na piętro i stań w miejscu widocznym na screenie.



Naciśnij strzałkę w górę by otworzyć ukryte wrota. Tych na korytarzu jest aż trzy i znajdziesz za nimi potion z dodatkową kulką życia, dodatkowe życie i magiczny upgrade, który najprawdopodobniej stracisz w ciągu 30 sekund.

Gdy zabrałeś wszystkie klamoty wejdź na kolejne piętro.

Czeka Cię teraz trudne zadanie. Postaraj się mimo wszystko nie utracić magicznego upgrade’u… czyli nie daj się trafić po pierwsze jak tylko wejdziesz na górę z góry spadnie na Ciebie kupa żelastwa, postaraj się je ominąć uciekając w lewo. Teraz uważaj na pomniki. Część z nich w tym ten na samym początku ożyje i zacznie Cię atakować włóczniami. Obicie pomników jest piekielnie trudne więc postaraj się zepchnąć ich magią poza ekran, gdyż wg logiki tej gry co za ekranem to nie istnieje. Jeśli jednak zostaniesz trafiony.. cóż musisz pokonać chociaż jeden z pomników by uzyskać od nich włócznie. Zaufaj mi będzie trudna, ale bez niej później będzie jeszcze gorze.



Idź aż do schodów (po drodze ożyje jeszcze jeden pomnik). Wejdź na górę po schodach.

Gdy będziesz na górze idź w lewo. Ożyje kolejny pomnik. Spróbuj go zepchnąć za  ekran albo uciec. Więcej pomników już nie powinno ożyć.
Po spacerku… lub ucieczce przed pomnika czeka Cię walka ze Strażnikiem Bramy… a raczej latającą głową i ręką. Mam nadzieje, że zachowałeś magię, albo masz przynajmniej włócznie. Najpierw ubij rękę.. to powinno zająć jedynie chwilkę. Teraz skup się na głowie. Jedyną metodą ataku głowy jest puszczanie kulek ognia. Unikając ich jeśli masz magię wal ile wlezie. Jeśli zaś masz tylko włócznie poczekaj aż głowa zleci na dół i wtedy zacznij atak. Jeśli nie masz żadnej z tych rzeczy… cóż czeka Cię ciężka przeprawa.



Po pokonaniu Strażnika Bramy, uzyskasz dodatkowe życie. Wróć drogą, którą przyszedłeś. Zostaniesz przeniesiony do nowego obszaru. Tu po prostu wejdź na schody by rozpocząć kolejną walkę z Bossem. Jeśli masz magię albo włócznie, będzie zadziwiająco łatwo. Mroczny Rycerz najpierw ożywi widoczne na screenie statuy (od lewej do prawej). Po prostu wal w nie jak tylko się pojawią i zagnaj w kąt. Nie będą wtedy mogły nic Ci zrobić. Podobnie postąp ze wszystkim statuami. Na koniec dodam, że atakują tak samo jak wcześniej spotkane pomniki.



Teraz na arenę wskoczy  sam Mroczny Rycerz. Jeśli masz włócznie lub magię banał. Atakuj go ile wlezie i nie będzie nawet zdolny cokolwiek zrobić. Jeśli nie masz żadnej z tych rzeczy cóż… Po każdym zadanym ciosie Rycerz będzie się teleportował. Jego metodami ataku jest.. parcie wprost na Ciebie i atak błyskawicy, gdy podniesie miecz do góry. Wtedy szybko odskocz bo pod twoim stopami pojawi się ogień. Mroczny Rycerz łyka nasze cięcia jak głodny pelikan więc przygotuj się na długą walkę.

Jeśli udało Ci się pokonać kolejnego pomiota Frankenstein’a pora na ostatni level. W nagrodę za pokonanie rycerza dostajemy jego miecz, przez co zwiększa się zasięg naszego ataku.

Stage IV –Wymiar Zła

Ujmę to tak… ostatni level zasługuje na swoją nazwę bo czeka Was pot krew i łzy… i ciągłe wpisywanie hasła. Gotowi? Cóż mam nadzieję.

Początek levelu jest stosunkowo łatwy jedynymi rzeczami jakie będą Cię atakować są zielone czaski i bliżej niezidentyfikowane brązowe bloby widoczne na screenie. Te najlepiej załatw jak tylko do nich podejdziesz bo mają one parszywą metodą ataku polegającą na zalewaniu ekranu zielonymi blobami mazi, które najczęściej są niemożliwe do uniknięcia. Większość z przeciwników będzie zostawiać czerwone potiony. Nie podnoś ich, to trucizna!



Kontynuuj drogę w prawo.



Jak tylko zmieni się muzyka przygotuj się na walkę z sub bossem. Będą to w sumie cztery latające zielone demony (dwa razy po dwa). Magii nie posiadamy więc jedyne co możemy zrobić to gdy tylko znajdą się w naszym zasięgu, dać im posmakować naszego ostrza.



Nie ma czasu na odpoczynek już na następnym ekranie czeka nas walka z Wilkołakiem. Jedyną jego metodą ataku jest skakanie po całej arenie jak pchła. Atakuj go i nie odpuszczaj nie dając mu wykonać skoku. Nie bój się na tym etapie za bardzo o pasek zdrowia. Gdy bestia padnie dostaniesz możliwość korzystania z magii. Idź dalej w prawo.



Gra nagle ni z gruchy ni z pietruchy karze nam iść… w lewo. Dość szybko powinnien pojawić się zielony latający blob. Zestrzel go przy pomocy magii. Te upuści niebieski potion. Podnieś go by się uzdrowić. Idź cały czas w lewo i uważaj na znane brązowe bloby, taktyka ta sama co na początku levelu. Zniszcz je zanim zaczną zalać ekran pociskami.



Kawałek dalej czeka nas walka z kolejny sub bossem. Tradycyjnie poznasz kiedy bo muzyka przyspieszy. Tym razem będzie to osiem latający pomarańczowych blobów. Musisz pokonać każdego z nich zanim zlecą mniej więcej na twoją wysokość. Czemu? Gdyż, gdy to zrobią uniknięcie ich ataku jest niemożliwe.

Idź w lewo.

Nie ma jednak czasu na odpoczynek. Kolejny sub boss. Tym razem jest to Dracula. Jeśli posiadasz magiczny power up.. będzie zadziwiająco łatwo. Nietoperek będzie po każdym ataku teleportował się w naszym kierunku i co jakiś czas wypuszczał na nas stado nietoperzy. Po prostu stać w kącie i wal z magii ile wlezie. Po około pół minuty spamowania przycisku ataku Dracula powinien paść, zostawiając po sobie itemek –bomba. Nie mam niestety pojęcia czy jest on niezbędny do wzięcia, ale spróbujcie go ominąć (jeśli to możliwe) bo zabiera nam magiczny power up.



Pora na kolejną zmianę perspektywy. Znów idziemy w prawo i.. pora na kolejny ból w tyłku. Liany. Przyznaję tu rację Nerdo’wi skakanie po tych cholerstwach to nie lada wyzwanie. Każda z lian porusza się w innym tempie a do tego musimy dotknąć nie środka lecz samego końca liany by nasza postać łaskawie ją chwyciła. Upadek niestety równa się ze zgonem
Lian jest dość sporo i jedyną radą jaką mogę Wam dać to.. the Only way to do it is to fucken do it.



Po przeprawie spotkasz napakowane srebrnego bydlaka. Pokanie go to jednak łatwizna. Podejdź do niego szybko się wycofaj. Wykorzystaj chwilę i zadaj cios. Dwa ataki i po sprawie. Kawałek dalej czeka nas walka już z ostatnim sub bossem. Klonem Mrocznego Rycerza. Takie same ataki, tama sama rutyna. Postaraj się mu nie ocknąć z „recovery time”. Jeśli Ci się to uda, powinien dość szybko paść trupem.



Pora na walkę z ostatnim bossem. Mam nadzieję, że macie co najmniej dwa dodatkowe życie (apteczki) bo inaczej kaszana. Pierwsza faza walki z Frankiem jest banalnie łatwa. Ten po prostu chodzi od prawej do lewej i raz na jakiś czas będzie próbował nas walnąć z piąchy. Po prostu wkuwaj mu ostrze w tyłek aż padnie.



Niestety Emily powie nam, że jedyną metodą trwałego zabicia Frankenstein’a jest przy pomocy ognia. Dostaniemy więc magiczny power up, którego na szczęście nie da się stracić. Franek zamieni się teraz w wielkiego koksa i zacznie pyrgać w Nas wszystkim co ma. Swoją latają dłonią oraz pociskami. Postaraj się jak najszybciej rozwalić rękę. W razie potrzeby użyj apteczki (przycisk SELECT). Jeśli chodzi o pociski… te uniknąć jest niesamowicie trudno. Gdy boss wypuszcza je z siebie poczekaj w miejscu aż wypuści cała serię. Pociski zawsze lecą w kierunku gdzie stała twoja postać, więc nie doprowadź się do sytuacji w której nie masz gdzie uciec. Teraz zacznij walić w ciało Franka aż to zacznie pękać. Zacznij od stóp, przed uda, brzuch, klatkę piersiową, ramiona aż do głowy.



Myślisz, że wygrałeś? Cóż jeszcze nie. Ale teraz będzie łatwiej. Głowa Franka odłączy się od ciała. Będzie cały czas stosowała jednak tę samą metodę ataku, więc nie powinno być ciężko. Około ośmiu uderzeń i booooom…. Gratulację ukończyłeś diabelnie trudny tytuł!



SPOILER ALERT TU PRZESTAŃ CZYTAĆ





(....)











« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2016, 14:13:27 wysłane przez Virus » Zapisane

Moje PlayStation ID - GrimRaziel // zapraszam =)

mustwearkhakies
Gość
« Odpowiedz #2 : Styczeń 25, 2015, 20:01:11 »

Virus, fantastyczna solucja, nigdy nie mogłem się przekonać do tej gry (jak ją kiedyś z "wypożyczalni kaset" pożyczyłem, to szybciutko wracałem aby wymienić na inną), lecz po zapoznaniu się z Twoim materiałem nachodzi mnie ochota. Słuchaj, zamawiam u Ciebie następny łalksru - "8 Eyes", cholera, spędziłem nad tą grą dwa wieczory pod rząd i zrobiłem tylko dwa etapy spośród całej planszy wyboru, a podejmowałem wielokrotnie wszystkie, tak mi dało w kość...
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.084 sekund z 18 zapytaniami.